Trawa szybciej nie urośnie jeśli się zacznie za nią ciągnąć …

Ta prawidłowość odnosi się nie tylko do roślin ale i do naszych dzieciaków, które potrzebują odpowiedniego środowiska, sprzyjających warunków,  jak również pozytywnej wspierającej relacji budowanej przez rodzica … 

Często to rodzic jako pierwszy rozpoznaje i determinuje wszelkie działania wymuszając określoną zmianę u dziecka. 

Znacie taką sytuację? Dziecko zaczyna przynosić słabsze oceny ze szkoły, przekierowywać swoją uwagę na przyjaciół, nie chce uczestniczyć w zajęcia dodatkowych, przestaje dbać o swoją przestrzeń,  a nam rodzicom zaczyna migać czerwona lampka, że coś jest nie tak … ”że dziecko się opuszcza”. Wpadamy w panikę, zaczynamy się stresować, czujemy presję otoczenia. Uruchamia się w nas potrzeba kontroli,  mocnej ingerencji w życie dziecka, narzucamy własne zdanie i naszę “Musisz”, “Powinieneś” .

Nienajlpsze taktyki które obieramy to :

  • zmuszanie do określonego działania  – popychanie dziecka do wykonywania określonych czynności kiedy ono jeszcze nie rozumie i nie jest gotowe.
  • zrzędzenie  – nieustanne powtarzania naszych racji, natrętne komentarze, które pogarszają sytuację czy też osłabiają więzi,
  • poddawanie się –  pasywność może być interpretowana, że problem może nie jest aż tak poważny i oznacza aprobowanie szkodliwych zachowań.*

Na moment być może zrobią one wrażenie i nawet pewnie usłyszymy skruchę i chęć poprawy, lecz  jak doświadczenie w pracy z rodzicami pokazuje, że te zmiany są krótkotrwałe i już po kilku dniach wszystko wraca do “normy”. 

Ale to nie koniec historii … presję którą wywieramy na dzieciach, nasze oczekiwania wobec nich i niezadowolenie, sprawia, że wzrasta poziom stresu zarówno u dziecka jak i u rodzica. Dziecko nie czując akceptacji i zrozumienia zaczyna szukać środowiska, w którym to dostaje. Kiedyś to byli tylko znajomi z podwórka do których wychodziło się “tylko na chwilę”, dziś poważnym graczem stał się Internet. Potrafi on pochłonąć bez reszty.  

Niemal każde badania przeprowadzone na ten temat potwierdziły nie tylko bezpośredni związek między wiekiem a uzależnieniem od Internetu, ale także zależności między między wiekiem a zaniedbaniami w szkole, pracy. To znaczy, że nastolatki i młodzi dorośli są prawdopodobnie bardziej podatni na uzależnienie od Internetu, niż jakakolwiek inna grupa wiekowa. 

I do tego wszystko to dzieje w domu, za ścianą. 

Jak przerwać ten impas? Jak pomóc sobie i dziecku przetrwać ten okres? 

Po pierwsze dobrze sobie zdawać sprawę, że starsze ( mniej więcej od 9 r.ż)  dzieci przechodzą na nowo intensywny rozwój mózgu. Mimo, że wydaje nam się, że fizycznie mamy w domu już całkiem dorosłego człowieka, to kora mózgowa wciąż jest niedojrzała. A to ona jest odpowiedzialna za większośc procesów poznawczych tj. analityczne myślenie, przewidywanie ( w tym konsekwencje działań), kreatywność, ocenę ryzyka, a co za tym idzie umiejętność podjęcia dobrej decyzji czy nawet zachowań empatycznych.  Kora nowa nie ma jeszcze wypracowanych systemów komunikacji z pozostałymi obszarami w mózgu, co jest bezpośrednią przyczyną zmiennych i czasem irracjonalnych zachowań nastolatka. 

Fakt ten potwierdzają badania m.in. Instytutu Maksa Plancka w Berlinie, Narodowego Instytutu Zdrowia Psychicznego w Stanach Zjednoczonych czy naukowców B.J. Caseya i R.M. Jonesa z Sackler Institute for Developmental Psychobiology. Badacze dowiedli, że niektóre części mózgu człowieka (w tym kora mózgowa) rozwijają się przez cały okres dojrzewania, a nawet jeszcze dłużej, bo aż do 25 r.ż. (a nie jak sądzono wcześniej – jedynie do 6 czy 10 r.ż.).

Po drugie WSPIERAJĄCA RELACJA  –  szacunek, akceptacja i wsparcie. 

Użycz swojemu dziecku swoich uszu aby wysłuchać tego co ma ono do powiedzenia, jak ono widzi określoną sytuację, z czym się zmaga, co przychodzi mu łatwiej,  a co trudniej, oraz zapytaj jakiego typu wsparcia potrzebuje,

Użycz swoich oczu aby opisać co widzisz językiem faktów,  dać uwagę swojemu dziecku, obserwować z taką samą ciekawością jak obserwuje się pierwsze kroki,  a rozmawiając bądź tu i teraz. 

Użyć swojego serca, nazywaj swoje uczucia i dawaj przykład jak można sobie z nimi radzić, mów kiedy sama potrzebujesz wsparcia, mów kiedy coś sprawia Ci przyjemność w waszej relacji lub kiedy coś Cię niepokoi. 

Czasem warto poprosić o wsparcie specjalisty, to pomaga przyjrzeć się sytuacji z boku, nabrać dystansu i przede wszystkim “uspokoić ducha”. 

Jedną z opcji, którą masz do wyboru jest coaching rodzicielski skierowany na wsparcie Ciebie, rodzicu, w nabyciu umiejętności budowania wspierającej relacji. 

“Dzieci często posiadają nieświadomą zdolność trafiania w najsłabszy punkt rodziców – zwłaszcza jeśli chodzi o destrukcyjne zachowania. Dlatego mogą grać bardzo konkretną i pomocną rolę w rozwoju osób dorosłych. Trzeba być na tyle mądrym, aby przyjąć od nich ten dar.” – („Życie w rodzinie” Jasper JUUL)

 

*Fragment książk Zmiana na dobre “Rewolucyjny program zmiany, który pomoże Ci przezwyciężyć złe nawyki” autorstwa dr psych. James O. Procholska, dr  psych. John C. Norcross, dr psych. Diclemente