Treści – im więcej, tym lepiej?

Wszędzie wokół pewnie trafiasz na informacje, że treści rządzą, że im więcej, tym lepiej. Obmyślaj. Produkuj. Publikuj. Treści sprzedają.

Powiem Ci szczerze, że przyglądam się takim nawoływaniom z pewną rezerwą, ponieważ coraz częściej mam wątpliwości. Bardzo często czuję się przytłoczona ilością treści jakie trafiają w moje oko i walczą o moją uwagę. A przecież nie wystarczy się z nimi zapoznać, dobrze byłoby również przeanalizować i skutecznie wdrożyć.

Dlatego kiedy myślę o komunikacji marki, coraz bardziej swędzi mnie mózg z myślą: zwolnij! ogranicz! postaw na jakość!

Tak, jakość w tym całym komunikacyjnym chaosie zaczyna zyskiwać na znaczeniu. Projektując swoją komunikację i pozycjonowanie marki powinnaś więc mniej stawiać na ilość, a bardziej na jakość.

I jeszcze bardziej za każdym razem odpowiadać sobie na tych kilka pytań:

Czy moje treści są atrakcyjne?
Pokazują temat w innym ujęciu?
Czy prowokują do przemyśleń?
Czy zachęcają do działania?
Nie sztuką jest tworzenie materiałów dla samego tworzenia, ponieważ ktoś tak zalecił, albo powiedział, że u niego działa. Dlatego też zawsze tak mocno podkreślam znaczenie strategii komunikacji. Tylko wtedy jesteś w stanie wszystko dobrze zaplanować. Tak, aby się wyróżnić, zwrócić na siebie uwagę i – przede wszystkim – przyciągnąć ją na dłużej.

Jeżeli przekonasz swoich odbiorców, że stawiasz na jakość, możesz być pewna, że będą do Ciebie wracać.
Co ja mam o sobie mówić?!

Houston mamy problem: co mam o sobie mówić?! Tak mniej więcej mogłyby brzmieć pierwsze słowa osób, które proszę o krótkie i konkretne przedstawienie siebie i swojej marki. I zawsze też wtedy słyszę: to wcale nie jest takie proste, bo mówić o sobie jest najtrudniej!

Ja się z tym w 100% zgadzam. Sama mam taki problem kiedy ktoś mnie pyta skąd jestem, gdzie się czuję u siebie. Bo co może odpowiedzieć osoba, która urodziła się na Śląsku, późno nastoletnie lata spędziła w Małopolsce, a od ponad dekady mieszka w Warszawie i planuje ucieczkę na wieś?

Wszędzie mi dobrze 🙂 Tylko wiesz, to mało precyzyjna odpowiedź.

Ostatnio prowadziłam warsztaty medialne i jednym z ćwiczeń była symulacja rozmowy z dziennikarzem. Założenie było ostre: dziennikarz ma dla ciebie dwie minuty, przedstaw się i zainteresuj go tematem w kilku zdaniach. Okazało się, że to trudne zadanie. Uczestniczki mówiły, że nie były przygotowane, albo trudno tak wszystko powiedzieć w kilku zdaniach. I w sumie, jak mówię, rozumiem doskonale, ale z drugiej strony: kto lepiej od Ciebie opowie o Twojej marce?

To Ty powinnaś mówić światu co ma o myśleć, jak interpretować Twoją działalność. Jeśli jednak masz problem z doprecyzowaniem swoich opowieści o marce, zastanów się:

Jakie pierwsze skojarzenie chcesz budować?
Jak mają o Tobie mówić, kiedy “wyjdziesz z pokoju”?
Dlaczego mają z Tobą zostać na dłużej?
Jakie historie chcesz opowiadać?
PAMIĘTAJ TEŻ, ŻE JEŚLI ODDASZ NARRACJĘ W CUDZE RĘCE, TO… MOŻESZ SIĘ ZDZIWIĆ, ŻE NIE JEST TAKA, JAK POWINNA, A LUDZIE BĘDĄ MÓWIĆ TO, CO ONI UZNAJĄ ZA WAŻNE!

 

Zapraszamy na program indywidualnego rozwoju 1 na 1 z mistrzynią budowania contentów i „Królową PR” z Kingą Fromlewicz na www.trainingnow.pl